Sezonowcy na siłowni

Kto uczęszcza na siłownię już od dłuższego czasu, pewnie zetknął się ze zjawiskiem, jakim są sezonowcy. To temat, którego nie sposób nie zauważyć.

Sezonowcy na siłce

Suchar na początek:

– czego nie robią sezonowcy?
– przysiadów ze sztangą!

He he he…

Tak samo jak komik serwujący takie suchary, tak samo sezonowcy bywają nie najlepiej postrzegani na siłowni.

Co tam Suchoklates, sezonowiec to prawdziwa perełka.

Po czym poznać

Sezon się zbliża, czyli +/- okres wiosna/lato, więc na siłowni naturalnie pojawia się specyficzny gatunek – sezonowcy.

I już zaczynają się kolejki do prawie każdego ćwiczenia, szczególnie do ławki płaskiej do wyciskania leżąc. I prężenie się przed lustrem i ostre okrzyki.

Yeaaahhhhhhhh!!! Wrrrrrraaagrrghh! (przy wycisku 40kg na klatę …)

Abramis brama czyli leszcz | Fot. via Wikimedia Commons

Abramis brama czyli leszcz | Fot. via Wikimedia Commons

Definicja

Nie chodzi o definicję w sensie rzeźby (ortodoksyjni sezonowcy chcą przede wszystkim masy maksymalnej, sadło wisi – nie ważne – posmaruje się olejkiem na plaży i będzie cool …), tylko o definicję sezonowca.

Jest to osoba z innym stylem życia, niż stali bywalcy siłowni. To nie ktoś kto pije i je byle co okazjonalnie, ale raczej trenuje okazjonalnie. Dieta niepotrzebna, są różne “suple”. Cel zwykle wynika z dziwnego myślenia, że będą wyglądać na silnych, a na ich “super masę” będą lecieć laski na plaży. Hmm…

Sezonowcy raczej nie uznają treningu nóg (spoko – założę spodenki), czasami wpadnie jakiś trening pleców. Najważniejsze są łapy i ewentualnie klata. Choć każdy sezonowiec może mieć indywidualne priorytety 🙂

Dla kogoś, kto trenuje regularnie i akurat ma jakiś hardcorowy plan treningowy, sezonowcy na siłowni to prawdziwa plaga. Nie idzie dopchać się do sprzętu.

Zjawisko to jest z pewnością znane na większości siłowni. Niektórzy są wyrozumiali i chwała im za to. A nóż widelec jakiś sezonowiec postanowi zabawić na siłowni dłużej.

Ale niektórzy przyznają, że idzie się wkurzyć, gdy sezonowiec (a co gorsza cała grupa) oblega jakiś sprzęt, przez co harmonia naszego dobrze zaplanowanego treningu zostaje zburzona … 🙂

Podsumowanie

Zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami na poruszany dziś temat 🙂 Oczywiście nie trzeba go brać do siebie (żaden sezonowiec nie ucierpiał podczas pisania tego artykułu) 🙂

A może ktoś zna niezłe wyczyny bądź techniki stosowane przez sezonowców? Odrobina humory nie zaszkodzi.

A poza tym – sezonowiec też człowiek, niech więc stali bywalcy mają trochę wyrozumiałości dla nich w sezonie 🙂

Pozdrawiam