Węglowodany na noc – jak to jest

Dziś poruszymy temat węglowodanów na noc. Czy ich spożycie na noc to błąd, czy jest to tylko mit?

Węglowodany na noc

Powszechnie utarła się opinia, że nie wolno spożywać węglowodanów na noc. Tymczasem fakty wskazują na to, że opinia taka jest dość mocno przesadzona.

Dotyczy to szczególnie osób ciężko trenujących. Organizm musi mieć nie tylko materiał, aby się regenerować, ale także i odpowiednią ilość energii.

Bardzo lubię oglądać filmiki Michała Karmowskiego. Czasem podkreślał w nich, aby nie bać się – węglowodany na noc to nic złego, ważne tylko aby nasza dieta była zbilansowana!

Ciężko pracujący organizm potrzebuje odpowiedniej ilości budulca, witamin, minerałów, a także energii. Wcale nie zrobimy lepiej, ładując na ostatni posiłek górę białka.

Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Various_grains.jpg

Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Various_grains.jpg

Układ pokarmowy „męczy się” gdy musi mierzyć się tylko z dużą ilością białka, czy też tylko ze spożytym białkiem i tłuszczami, bez węgli. Sam zrobiłem próbę, ponieważ u mnie podstawą na noc był shake białkowy i naturalne masło orzechowe.

Chociaż masło to zawiera też trochę węgli. W każdym razie zamieniłem w jednym posiłku na typowe np. płatki owsiane.

Co jeszcze?

Komponując ostatni posiłek tak, aby zawierał węglowodany (złożone!) wspomożemy regenerację całego organizmu. W okresie snu pomoże to osiągnąć także wyższy poziom serotoniny. Wspomniane węglowodany złożone mają dużą szansę powoli przetworzyć się w glikogen. Rano wstajemy i spożywamy pełnowartościowe śniadanie, bogate także w białko. Sumarycznie powinniśmy osiągnąć stan sprzyjający rozwojowi mięśni.

To tyle. Pozostaje kwestia przekonania oraz nawyków!

Sam spożywam trochę węgli na noc – co prawda obecnie tylko 1x w tygodniu – po treningu nogi + barki.

Po prostu czuję takową potrzebę 🙂

Natomiast w tygodniu klasycznie – białko + naturalne masło orzechowe. Jest to nawyk wyrobiony w czasach panicznego strachu przed węglowodanami na noc.

Dziś mam niższy BF, nawyk pozostał. Również w kwestii smaku. W każdym razie bez obaw poeksperymentuję w tej kwestii dalej.

Nie ma jednak sensu dać się otumanić. Wszystko zależy od naszego bilansu kalorycznego i jego rozkładu w ciągu dnia.

Zasoby dodatkowe

http://jaktrenowac.blog.pl/tag/weglowodany-na-noc/

http://kif.pl/www/dietetyka/weglowodany-na-noc-czy-warto-jesc/

Podsumowanie

Temat budzi zainteresowanie, ma zwolenników i przeciwników. Ale przede wszystkim nie podchodźmy do tematu zbyt ogólnie! Nasz jadłospis musi być zbilansowany.

Myślę że można pokonać strach i zrobić sobie próbę. A wtedy można zobaczyć jak to działa w naszym przypadku. Szczególnie mając niski BF – będziemy mogli obserwować poziom zatłuszczenia. Pamiętajmy jednak aby były to „czyste” węglowodany złożone.

Pozdrawiam


Na co dzień związany z branżą IT – programista z wieloletnim doświadczeniem i początkujący bloger. A oprócz tego posiadam ogromne zamiłowanie do sportów siłowych i sylwetkowych oraz ogólnie zdrowego stylu życia. Nie jestem tylko teoretykiem – sam praktykuję od wielu lat. I staram się zachęcać innych 😉

Facebook Twitter LinkedIn Google+ Skype Xing