Owoce i warzywa

Dziś krótko i na temat. A tematem są…

Owoce i warzywa

Oczywiście, są zdrowe i taka panuje powszechna opinia. Dobrze wiedzieć które są szczególnie zalecane, a które nieco ograniczać.

Owoce i warzywa | Fot. Unknown photographer [Public domain], via Wikimedia Commons

Owoce i warzywa | Fot. Unknown photographer [Public domain], via Wikimedia Commons

Warzywa

Jedzcie warzywa, jedzcie dużo zielonego, i inne stwierdzenia – są jak najbardziej trafne. Powinno się jeść warzywa, dobrze jeśli tak jak np. brokuły posiadają dużo błonnika.

Brokuły – to często spotykany element ludzi uprawiających sporty sylwetkowe. Mają bardzo mało kalorii, dużo błonnika, ugotowane na parze i przyprawione są smaczne. Bywają dodatkiem do wielu potraw, wzbogacając je.

Bardzo dobrze sprawdzają się w walce z głodem w okresie redukcji.

Brokuły posiadają w składzie cenne dla zdrowia antyoksydanty, a także minerały – magnez, fosfor, potas, wapń, żelazo. Nie wiesz co zielonego wybrać? Sięgnij po brokuły.

Buraczki czerwone – tutaj niestety trzeba wykazać się pomysłowością kulinarną.

Można zjeść barszcz, kojarzą się buraczki tarte do obiadu. Gorzej jak ktoś nie jada obiadów tylko ma posiłek nr N. Podobno najzdrowszy jest sok z surowych buraków. Można nawet zrobić chipsy buraczane.

W każdym razie warto – buraki nie bez powodu uchodzą za korzystne dla zdrowia.

Mają sporo kwasu foliowego, nie za dużo witamin ale sporo minerałów. Pomagają więc odkwaszać organizm. Buraki wzmacniają także układ krwionośny i odpornościowy. Polecane cierpiącym na anemię.

Papryka – w tym ostrzejsze papryki

Tutaj z kolei znajdziemy bogactwo witamin, w tym sporo witaminy C, a także minerały.

Dodanie jej do jadłospisu nie powinno być problemem. Można ją przecież spożywać w wielu różnych postaciach.

Nie każdy chce / może jeść ostre rzeczy. Sam na przykład lubię ostre jedzenie (w granicach rozsądku), w tym ostre papryki.

Takie ostre produkty zawierają kapsaicynę, odpowiadającą za ostrość. Substancja ta w jakimś stopniu wpływa na metabolizm a nawet termogenezę, a ponadto powoduje wzmożone wydzielanie endorfin.

Zatem ostra papryka może odrobinę wspomóc naszą walkę o szczupłą sylwetkę.

Pomidor

Czyli warzywo, które jest owocem 🙂 Przynajmniej z botanicznego punktu widzenia. Jako warzywo został sklasyfikowany ze względu na zastosowanie, ale ponoć także ze względów podatkowych.

W każdym razie wszechobecny pomidor to zapewne ulubione warzywo wielu z nas. Jest niskokaloryczny, posiada za to dużo cennego likopenu. Do tego w witaminy, zwłaszcza C i E oraz minerały.

Ułóżmy pomidora na liściu sałaty i cieszmy się smakiem oraz zdrowiem.

Niektóre warzywa mają niski indeks glikemiczny, który jednak znacząco rośnie po ugotowaniu. Na przykład surowa marchewka ma IG 30, ugotowana – ponad 80.

Owoce

Ananas – chrupiący i pyszny. Bogaty w błonnik.

Ananas wydziela m.in. enzymy o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwobrzękowych, stąd jego zastosowanie szersze niż tylko sałatki owocowe.

Zawiera mangan wpływający na wchłanianie wapnia, a także biotynę, która bierze udział w trawieniu białek i tłuszczów, a także wspomaga wchłanianie witaminy C.

Biotyna oddziałuje na przemiany aminokwasów i cukrów, wpływa korzystnie na cerę i włosy.

Arbuz – obok ananasa to kolejny dobry „wypełniacz” pomagający walczyć z uczuciem głodu.
Zawiera bardzo dużo wody (+90%). Posiada sporo antyutleniaczy, takich jak likopen, beta-karoten, luteina, pomagające m.in. w ochronie organizmu przed rozwojem chorób nowotworowych.

Ponadto arbuz działanie moczopędnie arbuza jest korzystne dla nerek – przydatne w ich chorobach bądź w infekcjach układu moczowego.

I jeszcze coś.

Avocado – w jego przypadku trzeba mieć na uwadze kaloryczność. Jednak wynika ona z dużej zawartości zdrowych tłuszczów.

W avocado znajdziemy kwasy omega-3 oraz witaminę E – bardzo cenne dla zdrowia i sylwetki składniki. Ma też wiele innych zalet.

W naszym kraju nabiera na popularności.

Borówki – pyszności – bardzo lubię borówki amerykańskie jako dodatek.

Mało tego są one bogate w mikro- i makroelementy, szczególnie w wapń fosfor i potas. Jednak jagody te wygrywają pod względem bardzo wysokiej aktywności antyoksydacyjnej. To jedna z kluczowych cech zapobiegania nowotworom.

Wpływają też korzystnie na cholesterol.

Grejpfrut – nie każdy za nim przepada, ale jest zdrowym cytrusem. Ten bogaty w witaminy owoc posiada szereg zalet.

Trzeba mieć jednak na uwadze informacje iż może on wpływać na metabolizm niektórych leków.

Jabłka – to prawdziwy klasyk. Najlepiej jeść je umyte, ze skórką. To w niej i zaraz pod nią znajdują się prawdziwe skarby dla zdrowia.

Jabłka wspomagają układ odpornościowy, pomagają w walce o szczupłą sylwetkę. I można dodać je do jakże wielu potraw.

Maliny – to chyba mój ulubiony owoc.

Bogate w witaminę C, witaminy z grupy B, potas, magnez, wapń i żelazo. Jeśli na coś uważać, to na cenę, bo same maliny nas nie utuczą. Są niskokaloryczne, a poza tym mają bardzo niskie IG.

Mało tego, maliny poza wieloma cennymi składnikami zawierają salicylany, czyli działają podobnie, jak aspiryna (polopiryna).

Dlatego warto jeść maliny.

Podsumowanie

Owoców i warzyw jest oczywiście o wiele więcej. Są i takie, których nigdy jeszcze nie próbowaliśmy.

Trzeba jeść warzywa! Jako osoby ćwiczące, spożywające dużo białka tym bardziej, aby trzymać kwasowo-zasadową równowagę. Zakwaszenie organizmu jest niepożądane.

Owoce – naturalne i rozsądne zastępstwo paskudnych (nie w smaku ale w składzie) słodyczy. Należy pamiętać że owoce też są bogate w cukry, które trzeba mieć pod kontrolą.


Na co dzień związany z branżą IT – programista z wieloletnim doświadczeniem i początkujący bloger. A oprócz tego posiadam ogromne zamiłowanie do sportów siłowych i sylwetkowych oraz ogólnie zdrowego stylu życia. Nie jestem tylko teoretykiem – sam praktykuję od wielu lat. I staram się zachęcać innych 😉

Facebook Twitter LinkedIn Google+ Skype Xing