Jak nie przytyć w Święta – kilka porad

Świętujmy godnie ten czas, wraz z rodziną i dobrym jedzeniem. Dziś kilka tricków pomocnych w rozsądniejszym ucztowaniu…

Jak nie przytyć w Święta?

Święta to piękny czas, aby się spotkać w gronie i je celebrować. W naszej pięknej tradycji nie może zabraknąć dobrego jedzenia – wielu wspaniałych świątecznych potraw.

Wielu jednak ma dylematy jedzenie vs sylwetka. Tutaj nie będziemy zachęcać do trzymania ostrej diety w święta itd. Jeśli nie ma powodu (sportowego czy zdrowotnego), to przynajmniej w święta cieszmy się dobrym jedzeniem i regenerujmy siły!

xmas

Jednak jak wszystko – róbmy z głową. Oto kilka porad, które pomogą ograniczyć świąteczne tycie, oraz lepiej wykorzystać tę rozpustę 🙂 W największym skrócie uważajmy co i w jakich ilościach trafia na nasze talerze, a także odpoczywajmy w sposób aktywny.

1. Uważajmy na cukier i kalorie ukryte w napojach

Często nie zwracamy na to uwagi, tymczasem w postaci napojów możemy w święta spożyć ogromne ilości zbędnych kalorii. Jedząc tłustą potrawę, popijając duże ilości cukru Słodzone napoje gazowane mogą zostać ograniczone i zastąpione sokami owocowymi; dobrym pomysłem będą tutaj napoje typu Pepsi Max (bez cukru). Powinniśmy to jednak pić na zmianę – ze zwykłą wodą niegazowaną.

2. Uwaga także na alkohol

Wiadomo jest, że alkohol sylwetce nie sprzyja. Pijemy go w święta – w porządku, nie traćmy jednak kontroli!

Napoje alkoholowe to również źródło dodatkowej energii, 1 g czystego etanolu dostarcza aż 7 kcal! Gdy alkohol łączony jest ze słodkimi syropami, jego kaloryczność dodatkowo wzrasta.

Poza tym upicie się często prowadzi do niekontrolowanego jedzenia.

I na marginesie, już zupełnie w oderwaniu od diety – błagam, nie wsiadajcie za kierownicę po alkoholu! Nie fundujcie tragedii sobie lub innym ludziom. To już tylko zdrowy rozsądek. Są rzeczy które się wykluczają. Tak samo jak nie wyobrażam sobie picia alkoholu przed/po/na treningu, tak samo nie wyobrażam sobie prowadzenia po alkoholu. To po prostu idiotyczne. Basta!

3. Nie przesadzaj z tłuszczem

Tłuszcz to najbardziej kaloryczny składnik menu (ponad dwukrotnie bardziej niż białko i węglowodany). Najlepiej gdy część potraw świątecznych możemy przygotować w wersji dietetycznej (np. użyć zdrowszych tłuszczów, oliwy, majonezu light a jeszcze lepiej jogurtu naturalnego, itp). A być może zwykle smażoną potrawę możemy przygotować w piekarniku? Jeśli panierka, to może jej zdrowsza wersja?

Pokombinujmy, a nasze potrawy nie stracą na smaku, zyskają za to na jakości.

4. Uwaga na sosy

Krótka piłka – o ile nasze sosy nie są dietetyczne (prawdopodobnie :-)), to ograniczajmy ich ilość. W sosach zwykle znajduje się masa nieciekawych składników – tłuszcz, cukier, laktoza, itp.

5. Wybierz dobre, pełnoziarniste pieczywo

w porządku, połóżmy różne rodzaje pieczywa – co kto lubi. Starajmy się jednak mieć także dobre, pełnoziarniste pieczywo. U siebie kładę je zawsze na wierzchu, tak aby spożyć je przed innym, zwykłym pieczywem, które to jest już ubogie w błonnik.

6. Kontroluj ilość – próbuj wszystkiego, ale zmniejsz porcje

Nie odmawiajmy sobie w święta ulubionych smakołyków, ale kontrolujmy ich ilość! Nie ma sensu się opychać do granic możliwości.

O wiele lepiej popróbować różnych potraw, w mniejszych ilościach. Bez pośpiechu, a w między czasie warto wstać się rozruszać się trochę 🙂

Czyli to co już znamy – jedz częściej, ale mniej! Tak jak nasza dieta, gdy trenujemy, powinna składać się z 5-6 mniejszych posiłków, zamiast 2-3 dużych – ma to zastosowanie także tutaj.

Unikajmy skoków poziomu cukru we krwi, a pomoże nam to nie przytyć w święta.

7. Zwolnij tempo

Siadając do posiłku, nie startujesz w wyścigu. Jest czas, nie spiesz się z jedzeniem. W ten sposób spożyjesz mniej kcal w danym okresie czasu. Poza tym nie zszokujesz układu pokarmowego. Nawet gdy jesteśmy głodni, można coś zjeść, odczekać chwilę, organizm zacznie sam redukować uczucie głodu. Opychanie się nie jest rozwiązaniem.

8. Nie objadaj się przed snem

Święta świętami, ale na noc dajmy odpocząć organizmowi. Ostatni posiłek powinien być niewielki i lekkostrawny. Dobrze, aby zawierał białko, a nie zawierał cukrów prostych.

9. Kolejność!

Chodzi tylko o kolejność spożywanych potraw. Jako osoby trzymające na co dzień jakiś wariant diety, zapewne potrafimy zidentyfikować potrawy z niższym IG i z wyższą zawartością błonnika.

Nie zaczynajmy jedzenia od słodyczy. Spożyjmy najpierw jakieś źródło białka i błonnika, a później kolejne potrawy. W ten sposób obniżymy nieco całościowe IG naszej uczty.

BTW kto lubi barszcz z uszkami? Ja nie lubię – ja kocham! 🙂

Tradycyjny barszcz z uszkami | Fot. targsmaku.pl

Tradycyjny barszcz z uszkami | Fot. targsmaku.pl

10. Dodatkowo

Po pierwsze warto w okolicach posiłków spożywać także cytrusy (pomarańcze, mandarynki), których w święta brakować pod ręką nie powinno 🙂

Po drugie, o ile tyko nie ma przeciwwskazań, pijmy kawę / herbatę podczas dnia ucztowania. Pomoże to nieco z trawieniem, a przede wszystkim kawa nas rozrusza. A ruch nam się bardzo przyda, a kofeina pomoże …

Jeszcze jedno – odpoczywaj aktywnie!

Nie siedźmy cały dzień przy stole, nie leżmy przed TV. Właśnie dlatego jesteśmy zmęczeni pomimo nic nie robienia – gigantyczne ilości jedzenia i brak ruchu.

Wykorzystajmy te spożyte składniki na aktywny wypoczynek! Choćby dłuższy spacer w rodziną – dobrze zrobi każdemu.

To dotyczy już nie tylko świąt, ale ogólnie urlopów, wakacji czy nawet niedziel – nie „męczmy” się biernym wypoczynkiem – najlepszy jest wypoczynek aktywny.

 

Jak nie przytyć w Święta – podsumowanie

Świętujmy, ucztujmy ale z głową. Próbujmy potraw w mniejszych porcjach – kontrolujmy ilość. A przede wszystkim – wypoczywajmy aktywnie.

Wesołych, smacznych, rodzinnych i relaksujących Świąt!


Doradca w działach Fit i tematach kobiecych