Akcesoria kuchenne dla ćwiczących

Akcesoria kuchenne dla ćwiczących to temat, którego nie sposób tutaj pominąć.

Kilka słów ogólnie

Temat akcesoriów kuchennych dla ćwiczących chciałbym rozpocząć drobną dygresją.

Dziś, w czasach w których wszystko jest dość drogie, maksymalnie opodatkowane, i gdy próbuje się zarobić na każdej możliwej dziedzinie życia człowieka, naturalną koleją rzeczy jest brak czasu.

Trzeba pracować dużo, dotrzymywać terminów i ogólnie zajmować się wszystkimi obowiązkami, czy to zawodowymi czy prywatnymi. Odczuwa to zapewne bardzo wielu ludzi. Dziś każdy kto znajduje czas, energię i chęci na sport, zasługuje na szacunek.

Siłownia (czy w ogóle trening) to jedno. Każdy ćwiczący powinien wiedzieć jak ważne jest odżywianie. Trzeba zatem spędzić trochę czasu w kuchni.

I tak samo jak w każdym innym przypadku, dobrze jest starać się optymalizować nasze działania, szukać rozwiązań pomagających nam lepiej się zorganizować i zyskać trochę czasu. Tak aby zdążyć ze wszystkim i nie przypłacić tego stresem.

To samo dotyczy kuchni, i dziś właśnie chciałem rozwinąć temat narzędzi kuchennych przydatnych osobom ćwiczącym, jak i innym osobom aktywnym.

Sam nie jestem kucharzem, choć bardzo podziwiam szefów kuchni za ich pasję i talent. Wiem też jak ciężka i stresująca może być ich praca.

Ja w każdym razie „tylko pakuje na siłowni” (czasami biegam i boksuję), w związku z czym chcę odpowiednio się odżywiać, tak aby było zdrowo, możliwie nie drogo i smacznie oraz SZYBKO. Jak najszybciej, ponieważ jako osoba nie związana zawodowo z gotowaniem nie mogę poświęcać mu zbyt dużej ilości czasu.

Jako osoba permanentnie zajęta, szukam sposobów na zrobienie tego co powinienem zrobić możliwie jak najszybciej i bez obniżania jakości.

I stąd właśnie moje drobne inwestycje poczynione jakiś czas temu na zakup sprzętów kuchennych, stad też cały dzisiejszy temat.

Fot. Elite S Moramels (Praca własna) [CC-BY-SA-3.0], via wikimedia.org

Fot. Elite S Moramels (Praca własna) [CC-BY-SA-3.0], via wikimedia.org

Akcesoria kuchenne dla ćwiczących

OK, skupiamy się na szybkości i wygodzie skutecznych działań w kuchni.

Takie akcesoria jak dobry czajnik elektryczny, czy patelnia teflonowa to rzeczy podstawowe i raczej oczywiste.

Smażenie bez przywierania i bez nadmiernych ilości tłuszczu „na teflonie” – jak najbardziej. Do tego trzeba szybko zagotować wodę na zaparzenie kawy, zielonej herbaty, czy też płatków owsianych.

Plastikowe pojemniki na jedzenie – musimy wyjść, więc bierzmy ze sobą porządny posiłek, aby nie opychać się później pierwszym lepszym byle czym. Takie pojemniki są świetne również do przechowywania produktów żywieniowych czy całych posiłków w szafce lub lodówce.

Ale to tyle o rzeczach zupełnie oczywistych.

Jest jeszcze wiele przydatnych akcesoriów kuchennych, które pomagają nam odpowiednio się odżywiać bez marnowania naszego cennego czasu. I gdyby ktoś zastanawiał się które sprzęty zakupić, ten artykuł może stanowić podpowiedź. A wybór możliwych akcesoriów, dostępnych na rynku może być przytłaczający.

Elektroniczna waga kuchenna

Możemy próbować odmierzać wszystko na oko, za pomocą łyżek, szklanek, itd. Jednak mierzyć powinnyśmy precyzyjnie, choćby po to aby nie zjadać ani za dużo, ani za mało.

Jeżeli mamy wyliczoną dietę, jest też podana gramatura. I aby tego pilnować potrzebna jest waga, najlepiej kuchenna waga elektroniczna, dająca bardzo dokładny i szybki pomiar.

Przy okazji dodam że produkty ważymy przed obróbką. To oznacza że mając podane np. 100g ryżu to jest to 100g suchego ryżu – przed gotowaniem.

Co do konkretnego urządzenia to wybór jest naprawdę szeroki. Są nawet deski do krojenia z wbudowaną wagą.

Sam używam i śmiało mogę polecić wagę kuchenną firmy Silvercrest zakupioną w Lidlu, która działa bardzo dobrze od długich lat.

Jest to waga taka jak na zdjęciu:

Cyfrowa waga kuchenna firmy Silvercrest | Fot. http://fanlidla.pl

Cyfrowa waga kuchenna firmy Silvercrest | Fot. http://fanlidla.pl

Przy okazji, jeżeli poszukamy w internecie np. Silvercrest Kitchen Tools, zobaczymy że firma produkuje sporo ciekawych akcesoriów kuchennych.

Blender

Kolejnym bardzo przydatnym urządzeniem jest blender. Są różne rodzaje w zróżnicowanych cenach.

Urządzeniem którego sam używam jest blender (mikser kielichowy) firmy Zelmer:

Solidny blender firmy Zelmer | Fot. http://www.euro.com.pl/

Solidny blender firmy Zelmer | Fot. http://www.euro.com.pl/

Używam od dłuższego czasu i mogę powiedzieć że jest znakomity. Jest mocny i pomaga realizować przeróżne pomysły kulinarne.

Na co dzień używam go do przygotowania omletu (białka jaj, płatki owsiane, orzechy, olej lniany). Praca blendera zajmuje kilka sekund i gotowe.

Parowar

O zaletach gotowania na parze można zewsząd poczytać bardzo dużo. I to fakt, że takie gotowanie naprawdę jest zdrowe. I wbrew pozorom nie musi być niesmaczne – wręcz przeciwnie!

Elektryczny parowar to genialne urządzenie. Dziś nie wyobrażam sobie nie posiadać go w kuchni. Ma też bardzo ważną dla mnie zaletę praktyczną: danie samo się spokojnie gotuje, a ja w tym czasie mogę pracować.

Smak? Super! Trochę przypraw i kurczak jest świetny. Powiem nawet że zwykły ryż czy kasza gryczana gotowane na parze smakują już inaczej, znacznie lepiej niż wyjęte z wody, w której zostaje sporo cennych wartości odżywczych. Nie ma to miejsca w przypadku parowaru.

Ziemniaki w talarkach, warzywa świeże lub mrożone i wiele innych – doskonale smakują z parowaru.

Parowar MPM CJ-916 | Fot. http://www.euro.com.pl/

Parowar MPM CJ-916 | Fot. http://www.euro.com.pl/

Wybór urządzeń jest oczywiście szeroki, podobnie jak zakres cen. Ja jednak postawiłem na krajowy produkt i było to dobre posunięcie. W dobrej cenie dostałem urządzenie bardzo dobrej jakości, które świetnie się sprawia.

Gotowanie ryżu na parze

Uwaga! Kupując parowar powinno zwrócić się uwagę, aby kupić urządzenie zawierające w zestawie miskę do gotowania ryżu. Jest to specjalna plastikowa miska, służąca do gotowania sypkich produktów typu ryż, kasza, itp.

W tym przypadku gotowanie polega na zalaniu wsypanego do takiej miski ryżu (kaszy) wodą, trochę ponad poziom (można ewentualnie dosypać odrobinę soli). Zależnie od rodzaju produktu można go wcześniej namoczyć. Dobrze jest zalać wodą gorącą, aby gotowanie trwało krócej.

Woda ta zostanie wchłonięta, bez niej natomiast produkt się po prostu nie ugotuje.

Toster

Kolejnym urządzeniem, które może się przydać, jest toster. Prawdziwy toster do pieczywa, taki jak z filmów 🙂 Urządzenie proste, niedrogie i skuteczne.

Osobiście używam tostera firmy MPM, który jest godny polecenia.

Toster MPM | Fot. http://www.euro.com.pl/

Toster MPM | Fot. http://www.euro.com.pl/

Oczywiście chodzi tutaj o tosty z pieczywa pełnoziarnistego dobrej jakości. Nie musi to być chleb tostowy, gdyż te zwykle nie są zbyt dobrym produktem dla naszej sylwetki, nawet jeśli jest to chleb tostowy „pełnoziarnisty” należy wziąć pod lupę jego skład.

Może to być zatem np. chleb razowy lub z wielu ziaren, w odpowiednim kształcie. Jest to już kwestia tego, co mamy dostępne pod ręką lokalnie. Ja na przykład dostępne mam znakomite chleby dobrej jakości i to w dobrej cenie, więc pozwalam sobie czasem na 2 małe tosty (lub więcej gdy zabraknie ryżu :-)).

I to właściwie tyle. Dziś trudno mi wyobrazić sobie kuchnię bez opisanych powyżej sprzętów. Można powiedzieć że każdego z nich zwykle używam praktycznie przynajmniej raz dziennie, więc na pewno nie stoją aby zbierać kurz.

Inne

Jest wiele innych urządzeń, które można rozważyć.

Przykładowo kuchenka mikrofalowa ze względu na wygodę jej użycia. Sam nie posiadam – po prostu (pomijając już za i przeciw natury zdrowotnej) tak się składa, że jej nie potrzebuję.

Grill elektryczny – dwustronny opiekacz, to z pewnością przydatne urządzenie. Posiadam takowy, ale już nie używam – odsłużył swoje. Obecnie preferuję kurczaka z parowaru.

To wszystko to już kwestia indywidualnych upodobań, potrzeb i oczywiście jak zawsze – możliwości finansowych.

Coś nie koniecznie do kuchni

Czyli kolejna mała dygresja.

Pierwsza rzecz to waga, tym razem nie kuchenna, lecz łazienkowa. Dobrze jest mieć urządzenie kontrolujące również masę naszego ciała.

Własną wagę warto znać, natomiast o ile nie obowiązuje nas limit wagowy do zawodów czy walki, to zdrowiej jest traktować wagę informacyjnie, bez popadania w paranoję. Najbardziej liczą się wyniki, samopoczucie i wygląd. Wielu osobom powtarzam: nie przejmuj się tak bardzo wagą, patrz na swoje efekty.

Waga może stać w miejscu, a przy odpowiedniej diecie i treningu jakość sylwetki czy wyniki siłowe mogą się diametralnie zmieniać na lepsze. Waga może być różna w różnych porach dnia, może to zależeć np. od retencji wody, która nastąpiła z jakiegoś powodu.

Gdy sam pracuję nad rzeźbą sylwetki, fakt sprawdzam wagę, ale bardziej interesuje mnie stan mięśni, siła, wytrzymałość czy definicja. Nic mi po danej wadze jeżeli np. brzuch wisi zamiast być ostry jak brzytwa, albo ręce i nogi robią się „jak patyki”. Jak zawsze: wszystko róbmy z głową.

A kolejne urządzenie nie do kuchni to mała… lodówka samochodowa.

Dlaczego by nie? Dlaczego wyjazd miałby od razu oznaczać rezygnację z naszego planu żywieniowego? Mała lodówka i możemy jechać w siną dal.

Cena to +/- kilkaset PLN, ale takie urządzenie może przydać się wielokrotnie, bezdyskusyjnie jeśli dużo podróżujemy. Sam takowej jeszcze nie posiadam, ponieważ póki co jeżdżę raczej nie wiele / niezbyt daleko. W przyszłości to się zapewne zmieni, wtedy warto będzie rozważyć takie udogodnienie.

Podsumowanie

Na chwilę obecną to wszystko w tym temacie z mojej strony. Dobra inwestycja w odpowiednie akcesoria kuchenne na dłuższą metę zwróci się w postaci zaoszczędzonego czasu, lepszej sylwetki i zdrowia.

Dziękuję za uwagę.


Na co dzień związany z branżą IT – programista z wieloletnim doświadczeniem i początkujący bloger. A oprócz tego posiadam ogromne zamiłowanie do sportów siłowych i sylwetkowych oraz ogólnie zdrowego stylu życia. Nie jestem tylko teoretykiem – sam praktykuję od wielu lat. I staram się zachęcać innych 😉

Facebook Twitter LinkedIn Google+ Skype Xing